sobota, 18 października 2014

rozdział 5

Następny dzień godzina 16.00

Dzisiaj postanowiłam sobie zrobić wolne. Cały czas pada deszcz. Ughhh.
Kiedy robiłam sobie sałatkę usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Szybko pobiegłam do salonu i odebrałam.
-Halo?-zapytałam przekładając telefon między ramię.
-Dzień dobry. Czy rozmawiam z panią Bellą Thorne?
-Tak. Z kim mam przyjemność?
-Nazywam się Mark David. Jestem fotografem i chciałbym zaprosić panią na sesję.
-Dobrze. Dziękuję za telefon.
-A! I jest jeszcze coś. Czy miałaby ochotę pani do wzięcia udziału w wywiadzie do naszej gazety gdzie pojawią się zdjęcia z sesji?
-Oczywiście! Dziękuję panu. Do widzenia.
-Do widzenia.-rozłączyłam się. Tylko odłożyłam telefon a już usłyszałam następny telefon.
-Tak?
-Bella! Tutaj Harry. Chciałabyś wpaść dzisiaj do mnie na noc filmową?
-Emmm. Nie dziękuję.
-Proszęęęę.-błagał.
-Ehhh no dobrze. Zrobię ci wyjątek. Ale tylko my we dwójkę?
-Tak. Obiecuję ci to! Przyjedź za godzinę.-i się rozłączył. Zjadłam swoją sałatkę i poszłam się doprowadzić do porządku. Ubrałam się luźno bo nie mam zamiaru się nigdzie stroić skoro będziemy w dwójkę. Ubrałam na siebie moją ulubioną kurtkę i wybiegłam szybko z domu do samochodu.
Do domu zespołu dojechałam w 20 minut bo przez deszcz jeździło dużo taksówek i przez to właśnie był korek. Szybko zadzwoniłam dzwonkiem i otworzył mi Harry ubrany w szorty i bluzę.
-Ooo już jesteś!-krzyknął lekko zawiedziony (?)
-Tak jak widać. Mogę wejść czy będziemy oglądać deszcz zamiast filmów?
-Nieee. Proszę-przepuścił mnie a ja zdjęłam kurtkę i buty i poszliśmy do salonu. A tam siedzieli chłopcy, których uwielbiam! I mój farbowany blondas...
-Ooo znowu ty! Jak miło cię widzieć!-krzyknęli oczywiście z sarkazmem.
-Nawzajem!
-Znacie się?-zapytał zdziwiony Harry.
-Poznaliśmy się z PANNĄ Bellą kiedy do nas wczoraj przyszła.-powiedział blondas akcentując słowo panna.
-Wreszcie się nauczyłeś! Brawo!-i zaczęła klaskać.
-A po co ona dzisiaj tutaj przyszła?-zapytał chłopak z włosami postawionymi do góry.
-Będziemy oglądać filmy.
-Razem?
-Tak?
-Wy jesteście parą?!-krzyknęli chórem.
-Nie!-sprzeciwiłam się.
-Ona jest moją kuzynką!
-Co?! Nie wiedzieliśmy że masz kuzynkę w twoim wieku!-powiedział chłopak o czarnych włosach.
-No widzisz tak się złożyło-uśmiechnęłam się sztucznie.
-Dobra. Spokojnie już. Chodźmy lepiej oglądać.
-My?-zapytałam się patrząc na Harry'ego.
-No tak. No bo zapomniałem ci powiedzieć że chłopcy zostają.
-Super!-powiedziałam.
-Dobrze chodźmy. Chcesz się coś napić lub zjeść?-zapytał krótko obcięty brunet.
-Herbatę-dla niego mogę zrobić wyjątek i być miła bo on jest dla mnie miły. Coś za coś.
Wszyscy w szóstkę usiedliśmy w ich salonie na kanapie i na fotelach. Ja siedziałam na kanapie z Harrym, chłopakiem z postawionymi włosami i z chłopakiem krótko obciętym. Na fotelach siedzieli blondas i czarno włosy chłopak.
-Co oglądamy?-zapytał Harry
-Jakiś horror.-powiedziałam
-Tylko się nie przestrasz-powiedział blondas pod nosem.
-Mówisz o sobie? Jak coś to ktoś cię przytuli.
-Ha ha! Bardzo śmieszne!
-Przestańcie się kłócić! Niall!-krzyknął do blondyna. A więc Niall...hmmm nawet ładne imię.

Po oglądnięciu jeszcze trzech filmów zechciało mi się spać. Przeprosiłam tylko Harry'ego i po wskazaniu mi drogi do łazienki poszłam się przebrać. Umyłam się i założyłam spodenki. I w samych spodenkach i staniku zaczęłam się czesać. Kiedy drzwi od łazienki szeroko się otworzyły.
-Aaaaa!-zaczęłam piszczeć i zakryłam się.
-Przepraszam już idę-powiedział blondyn i tak szybko jak wszedł tak szybko wyszedł czerwieniąc się. Ubrałam na siebie moją luźną bluzkę i szybko poszłam do pokoju w którym miałam dzisiaj spać.

Rano obudziłam się wcześnie i ubrałam się w rzeczy które sobie wzięłam na przebranie. Żeby nikogo nie obudzić zeszła cichutko po schodach na dół do kuchni. Wyjęłam potrzebne składniki na naleśniki i zaczęłam pracę. Kiedy skończyłam do kuchni wszedł blondyn. Nie odzywał się do mnie ani ja do niego po wczorajszym miłym spotkaniu w łazience. No było niezbyt komfortowego. Kiedy stanęłam na palcach żeby zdjąć kubek musiał mi oczywiście upaść.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz