Po tej całej sytuacji chciałam zmienić swoje życie. No i zmieniłam. Chciałam być najlepszą z tych wszystkich osób w branży dziennikarskiej i telewizyjnej. Teraz ja jestem najbardziej znaną i pożądaną osobą na świecie w tym biznesie. To ja tutaj rządzę. Wreszcie osiągnęłam swój cel i jestem z tego dumna. Założyłam własną firmę LAM.
Siedzę w swoim biurze i muszę zrobić nowy materiał do gazety. Przerwałam swoją pracę kiedy usłyszałam pukanie.
-Proszę!-krzyknęłam.
-Cześć Bella. Mam dla ciebie pocztę.-powiedziała Annabelle. Annabelle jest moją przyjaciółką jak i również pomocnicą w pracy.
-Dobrze. Coś jeszcze?-zapytałam
-Jeszcze jakiś mężczyzna dzwonił i prosił o spotkanie z tobą-powiedziała
-Przedstawił się?-zapytałam
-Nie. Ale powiedział że przyjdzie o 13
-Dobrze jak coś to zadzwoń do mnie kiedy przyjdzie
Wróciłam do pisania. Za dwa dni jadę z Zendayą na galę. Chcę przeprowadzić wywiad a moja przyjaciółka ma mi pomóc.
Kiedy powoli kończyłam usłyszałam telefon.
-Przyszedł już-powiedziała cicho An
-Przyprowadź go tutaj-powiedziałam i się rozłączyłam. Po chwili usłyszałam pukanie.
-Dzień dobry-powiedział mężczyzna w średnim wieku.
-Dzień dobry, mogłabyś proszę nas zostawić samych?-zapytałam Ann
-Oczywoście do widzienia panu
-Do widzenia
-Jestem Bella Thorne. A pan?
-Witam. Jestem Paul Higgins. I jestem menagerem zespołu One Direction.-One Direction Ughhhh...
-A więc co pana do mnie sprowadza?
-Jeden z członków zespołu chciałby pani coś przekazać. Mówił że podobno panią zna więc proszę-powiedział podając mi jakąś kopertę.
-Dziękuję
-Proszę. I prosił o szybką odpowiedź.
-Czy coś jeszcze?-spytałam już mniej spokojniej
-Mam pytanie. Czy nie chciałaby pani wziąć udziału w sesji z chłopcami?
-Nie. Nie biorę udziału w żadnych sesjach ponieważ nie jestem modelką tylko dziennikarką i redaktorką.
-Dobrze przepraszam nie będę już pani przeszkadzać
-Dziękuję. A mógłby pan mi tylko powiedzieć który to członek zespołu?
-Harry. Harry Styles.-powiedział i wyszedł.
Kiedy wyszedł odstawiłam list i poszłam do najbliższej kawiarni kupić kawę. Wróciłam i przypomniałam sobie o tajemniczym liście.
'Nie wiem czy to czytasz czy nie ale to nie ważne w tej chwili. Chciałem się skontaktować z tobą/panią ponieważ mamy z sobą wiele wspólnego. Nie wiem czy pamiętasz jeszcze twoją dawną matkę. Mari.I twoja siostra. Jest dzieckiem z innego małżeństwa. Prawda? Pamiętasz swoją ciotkę Ann? Ja jestem jej synem. Jesteśmy kuzynostwem. Od dawna cię szukałem kiedy usłyszałem że jesteś w Londynie. Ale nigdy nie wiedziałem że tak daleko zajdziesz. Wiem że może wydawać ci się to wszystko nie możliwe dlatego chciałbym się spotkać z tobą. Jak najszybciej.
Xx Harry
Z tyłu dołączony był jeszcze numer telefonu. Nie mogłam uwierzyć że właśnie znalazłam swojego kuzyna. Bawiliśmy się jako małe dzieci we wszystkie chyba stworzone w tamtych czasach gry! Żałuje że wcześniej nie odnalazłam go.
Postanowiłam do niego zadzwonić.
-Halo?-zapytał męski głos w słuchawce.
-Halo? Dzień dobry czy rozmawiam z Hartym Stylesem?-zapytałam
-Nie przepraszam.
-Ahh...dobrze to ja również przepraszam do widzenia.-podał mi zły numer? Nie możliwe...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz