Strony

środa, 29 października 2014

rozdział 12

Dzisiaj jesteśmy już w Afryce. Wczoraj spotkałam się z Abi. Przemiła dziewczynka! Przekazałam właśnie pieniądze na tamtejsze rodziny. Dzisiaj jestem z Ann w tamtejszym zoo. Mam super zdjęcie ze słoniem!
Ale niestety jutro rano wyjeżdżamy a już jest wieczór. Chciałabym jeszcze tutaj kiedyś wrócić. 

Rano obudziłam się o 5 i szybko spakowałam jeszcze rzeczy, które były na wierzchu. 
I razem z Annabelle pojechałam na tamtejsze malutkie lotnisko. I wracamy do deszczowego Londynu! Chłopcy są dalej w trasie. Wczoraj wylecieli. Nawet się ze mną nie pożegnali...
W Londynie byłyśmy po 6 godzinach. Pożegnałyśmy się i rozjechałyśmy się do swoich domów. Do domu wpadałam jak torpeda i pobiegłam na kanapę się położyć. Jutro praca...
Wstałam jak zwykle o 5 i jak zwykle poszłam się ubrać. Zjadłam śniadanie w postaci kawy i kanapki i szybko pojechałam do pracy. Dzisiaj jadę na sesję a potem na wywiad. 
-Hej! Jak tam? Wyspana?-zapytałam Annabelle.
-Taaaa-ziewnęła a ja się zaśmiałam.
-Oj... dobra ja idę do biura.
-Pa!
-Pa!-usiadłam przed komputerem i zaczęłam pisać już nowy temat na magazyn. Kiedy napisałam połowę i była taka godzina że czas się zbierać wyszłam do samochodu a stamtąd pojechałam do studia. Tam dali ubrania, w które mam się przebrać i zaczęła się sesja. Zdjęcia wyszły super ale to dopiero ukaże się w gazecie z moim wywiadem który zaraz jadę zrobić. Musiałam się szybko przebrać w garderobie, która została mi przydzielona. Ubrałam kusą czerwoną sukienkę a do tego cieliste szpilki. Włosy rozpuściłam a usta jedynie pomalowałam czerwoną szminką i byłam gotowa! Kiedy jakiś mężczyzna powiedział, że już wchodzę-weszłam i się zaczęło.
-Dzień dobry Bella!-powiedział Ryan McDry.
-Cześć!-powiedziałam uśmiechnięta. 
-Jak tam? Jak twoja kariera dziennikarki?-zapytał
-Dobrze. Robimy nowe materiały i sesje. Jest super.
-Dobrze. A jak tam twoje sprawy miłosne?-zapytał
-Nie mam nikogo.
-Na razie czy na zawsze?-uśmiechnął się.
-Myślę, że na zawsze.-odpowiedziałam.
-Dobrze. Więc mamy pytania od fanów.-i na wielkim ekranie pojawiło się pierwsze pytanie.-Od Kelly. Niall Horan czy Jistin Bieber?
-Emm Niall Horan-powiedziałam
-Jessica. Spaghetti czy pizza?
-Pizza!-zaśmiałam się.
-Alex. One Direction czy The Wanted?
-One Direction.
-To tyle od fanów. Chciałbym ci zadać jeszcze kilka pytań.-zaczął-Czy jesteś szczęśliwa?
-Każdy człowiek ma takie momenty, że nie zawsze jest szczęśliwy, ale otaczają go tacy ludzie że w końcu zmusi się na lekki uśmiech. Taką osobą właśnie jestem ja. W życiu nie jest najważniejsza miłość, pieniądze czy sława, lecz szczęście. To ono jest kluczem do sukcesu.
-Dobrze. Jakie było twoje największe marzenie?
-Hmmm...nie pamiętam. Ale myślę, że było to aktorstwo. Wiem, że to dziwne że jestem dziennikarką a nie aktorką, ale sprawy rodzinne się pokomplikowały i nie mogłam ich spełniać niestety. Kiedyś miałam na suficie gwiazdy jako małe lampki i na środku napis: ,, To ty jesteś gwiazdą. Gdy to zapomnisz, ona przestanie świecić..." Słowa jak słowa, ale nigdy nie zapomniałam tego...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz